

Zawiercie. Koncert Baza 1L oraz Synaisthesis
MOK Zawiercie. Koncert "Batuta, Humor i... "
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Strona główna » Aktualności » Zawiercianin za kółkiem
data dodania: 2010-09-10 08:32:40

Samochód dzisiaj jest na wyposażeniu już prawie każdej rodziny. Ośrodki szkolenia kierowców oblegane są przez młodzież, która dopiero co przekroczyła wiek dopuszczający do kierowania pojazdami. Na kursy zapisują się również osoby starsze, dla których mobilność stała się życiowym wyzwaniem.
Poruszanie się po zawierciańskich drogach nie jest co prawda tak trudne jak chociażby po warszawskich, ale wymaga pewnej wprawy. Pierwszym wyzwaniem są korki. To nowe zjawisko na zawierciańskich drogach i z pewnością szybko nie zniknie z naszych ulic. Samochodów bowiem przybywa więcej niż nowych dróg (tych w zasadzie się nie buduje). Korki blokują główne arterie komunikacyjne miasta zwłaszcza DK 78 (Paderewskiego i Wojska Polskiego) a także drogę nr 796 (Obrońców Poczty Gdańskiej). Moim sposobem na te drogi jest przede wszystkim ich unikanie lub przecinanie ich w poprzek. Często się jednak zdarza, że takich „spryciarzy” jak ja jest więcej i nawet objazd nie pomaga. Wtedy pozostaje tak układanie planu zadań, by w godz. 14-16 na miasto nie wyjeżdżać.
Wielu uważa, że obwodnica rozwiąże wszystkie problemy komunikacyjne Zawiercia. Ja myślę, że takie myślenie może być daremne. Sami mieszkańcy generują bowiem już tyle ruchu, że korków nie pozbędziemy się bez stworzenia alternatywnych połączeń i umożliwienia przemieszczania się do przeciwległych dzielnic miasta bez konieczności wjeżdżania na przelotówki. Największą bolączką jest to, iż przez ostatnie lata nikt nic nie zrobił w kwestii ich budowy.
Nie ma nowych dróg. Są za to nowe ronda. Ronda są małe (zwłaszcza te koło ZUS-u, które nie spełnia w pełni swojej roli). Blisko położone drogi wjazdowe ul. Blanowskiej i Piłsudskiego nie pozwalają na płynny ruch. Lepsze jednak takie rondo niż skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Trzeba jednak pamiętać o podstawowych zasadach poruszania się na rondzie. Najważniejszą jest sygnalizowanie kierunkowskazem zamiaru zjechania z ronda. Niedbałość wielu kierowców w tej kwestii powoduje zrozumiałe obawy i długie oczekiwanie kierujących chcących na rondo wjechać. Myślę, że respektowanie tej zasady, pozwoliłoby na zmniejszenie uciążliwości poruszania się po naszym mieście.
Ostatnią sprawą, którą chciałbym poruszyć jest sprawa przepuszczania pieszych na przejściach. Sam często wychodzę na spacer i co rusz zdarza mi się przechodząc przez pasy sytuacja, gdy jeden z kierowców zatrzymuje się by umożliwić przejście pieszym, a nadjeżdżający z naprzeciwka samochód wcale nie zamierza się podobnym gestem wykazać. Przechodnie zmuszeni są zatrzymywać się na środku jezdni, czy wręcz z niej uciekać. Chciałbym przypomnieć, że opisany przeze mnie, nagminny na zawierciańskich drogach proceder jest wykroczeniem drogowym, ale też przede wszystkim naraża życie i zdrowie pieszych. A uczestniczą już oni w co trzecim wypadku na polskich drogach. Dbajmy więc o życie własne i naszych bliskich.
czytano: 491 razy
dodaj komentarz wszystkich komentarzy: 2
Co do rond, to może jakaś kampania społeczna - tablice z instrukcją __włącz kierunkowskaz przed zjazdem a nie przed wjazdem__. Może to przykre, ale niektórym wydaje się, że te ronda są po to, żeby im zrobić na złość - przynajmniej takie odnoszę wrażenie. Jak widzę samochód wjeżdżający na rondo z włączonym LEWYM kierunkowskazem, to się boję, że pojedzie pod prąd! To oznacza, że za kierownicą takiego samochodu nie siedzi osoba MYŚLĄCA o tym co robi, tylko reagująca na swoje własne najbliższe otoczenie i wykonująca czynności nie pomagające innym, tylko wydumane i zaspokajające własną próżność? Ludzie! Nie jesteście sami na drodze! Jak zjeżdżasz z ronda, to włącz kierunkowskaz! Zjeżdżasz na _moją_ drogę, to mogę wykorzystać Twoje miejsce na rondzie i na nie wjadę. Na rondzie będzie mniej _pustych miejsc_ i o to chodzi! Krótko mówiąc - UŻYWAJCIE GŁÓW - i ci _na górze_ i ci _na dole_...
Nareszcie ktoś porusza temat nieskuteczności obwodnicy. Choćby wbijać do głów, że ruchu miejskiego to nie zmniejszy (co najwyżej w stopniu minimalnym), to nikt tego nie słucha. Jak te wielkie ciężarówy mają dojechać do huty? Z kosmosu mają spaść? Przez Warty się nie da, bo mostek ma za małą nośność, pozostają bramy od strony Żabek w kierunku Łośnic - czyli ciężarówy w centrum miasta. Druga sprawa - korkowanie się Paderewskiego. Trzeba być kompletnie ślepym, żeby nie zauważyć, co powoduje tam korki. To światła przy przejściu dla pieszych obok SP5 oraz tory przebiegające przez środek miasta (w XXI w.). Światła - rzecz jasna - muszą zostać, ale te tory? Jeśli nie ma możliwości usunięcia ich z drogi krajowej (!!!), to wystarczy je porządnie wyrównać! Gwarantuję, że wówczas korki znikną! Wiem, że to co piszę przekracza możliwości poznawcze rządzących, jednak Pawle - masz siłę przebicia, idą wybory - może takie rzeczy da się teraz załatwić? Może nie wszyscy pamiętają, ale ulica Paderewskiego była generalnie remontowana DWA LATA TEMU, a w tym roku już była frezowana, o wyremontowanym skrzyżowaniu przy UM nawet nie warto wspominać (wstydem było SKAKANIE przez DK78 z Sikorskiego na Leśną). Czy nie można takich miejsc budować rozsądnie - z porządnych materiałów?




Jak często angażujesz swoje działania w sprawy społeczne (wolontariat, praca w organizacji pozarządowej itp.) ?
Projekt współfinansowany ze środków rządowego programu
Fundusz Inicjatyw Obywatelskich.
